Dzisiaj w Warszawie było upalnie, ponad 30 stopni.
Pojechałam na uczelnię gdzie okazało się, że zajęcia zostały odwołane ehh... Nie chciało mi się wracać do domu i stwierdziłam, że pojadę do Second handu i to był świetny pomysł, kupiłam fajne rzeczy.
Później zastanawiałam się co zrobić na obiad, myślałam, myślałam i wymyśliłam- CHŁODNIK.
Jakiś czas temu namiętnie przeglądałam recenzje i zdjęcia szminek w odcieniach neonowego różu, ponieważ bardzo mi się taka marzyła. Ostatecznie wahałam się pomiędzy pomadką Barry M, a Kobo.
Będąc na zakupach w naturze przypomniałam sobie o Kobo i bez zastanowienia wrzuciłam do koszyka. Co o niej sądzę?
Dziś chcę pokazać Wam mój dzisiejszy makijaż. Niestety mam ostatnio problem z dobrym uchwyceniem efektu na zdjęciu, chyba czas rozejrzeć się za nowym aparatem.
Jako, że nadal mam ferie i strasznie się nudzę ( taaa, szkoda, że samo się nie posprząta) postanowiłam coś zmalować. Ostatnio zupełnie nie miałam chęci, a dziś naszła mnie wena.