wtorek, 7 stycznia 2014

Jak przedłużyć trwałość makijażu? Moje sposoby :)






Na bieżąco jestem zasypywana pytaniami od Was odnośnie trwałości makijażu.
Kiedy na pytanie klientki odnośnie wolnych godzin na makijaż odpowiadam np. 13 to słyszę: ”Nie, nie absolutnie, bo wszystko spłynie.”   
Zawsze namawiam  jednak do przyjścia, a kiedy osiągnę cel i po całonocnej imprezie piszę z zapytaniem o makijaż to klientka jest w mega szoku. Często dostaję odpowiedź, że np po weselu tylko przypudrowała  twarz i poszła na poprawiny, bo makijaż był w super stanie!


W czym tkwi sekret?
Niech mi ktoś powie, że tylko drogie podkłady zapewnią nam super trwałość to go kopnę w tyłek:p
Pracuję na różnych kosmetykach, z różnych półek cenowych i w zależności od cery nawet maybelline potrafi wyglądać idealnie!


Uważam że sprawdzone kosmetyki powinny stać na równoważni z odpowiednią techniką.
Gwarantuję, że przy złej technice, to i channel może nam spłynąć po kilku godzinach.
Sekret tkwi w paru trickach. 
.Przede wszystkim BAZA! To jest podstawa, bez dobrej bazy ani rusz.  Rozprowadzamy ją dokładnie, cienką warstwą.
Kolejnym krokiem  jest podkład. Odpowiedni do naszej cery. Pamiętamy jednak, że podkład nie      służy do tuszowania niedoskonałości (krosty, sińce itd.)!!!! Nie jest także zamiennikiem solarium ;) Jego zadaniem jest wyrównanie kolorytu naszej cery.
Bardzo ważną rzeczą jest sposób aplikacji.  Ja osobiście preferuję pędzle typu flat top.  Jeżeli jednak nie posiadacie takiego to możecie użyć Waszych dłoni.  Musimy pamiętać, aby nie rozmazywać podkładu po twarzy- nakładamy go ruchem wklepującym lub wcierającym, niezależnie czy robimy to pędzlem, czy dłońmi. To już połowa sukcesu!
Następnie na niedoskonałości  nakładamy korektor i całość utrwalamy pudrem (najlepiej) matującym.  Robimy to także ruchem wklepującym.
Kiedy makijaż będzie gotowy, spryskujemy twarz fixerem, czyli płynem, który spowoduje, że nasz makijaż zamieni się w wodoodporny, przedłuży znacznie jego trwałość i scali wszystkie nakładane wcześniej warstwy.
Pamiętamy o tym, że po fixerze nie należy dokładać już żadnych kosmetyków. W przypadku, gdy skóra zacznie się świecić możemy użyć bibułek matujących. 

To chyba wszystkie moje sposoby, mam nadzieję, że pomogłam.
Buziaki, do następnego ;)

11 komentarzy:

  1. Dokładnie robię tak jak Ty i klientki są mega zadowolone :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam bazy pod makijaż SBC oraz fixera od Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam identyczny "rytuał". Polecam mgiełkę utrwalającą z elf-a.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja muszę w końcu w taki fixer zainwestować :) Jakie polecasz.??

    OdpowiedzUsuń
  5. Fixer to zawsze daje kopa i utrwala baaardzo mocno ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie widać różnice gdy nałozymy podkład rościerając a wklepując ;) Wspaniałe rady ! Zapamiętam je ;)


    www.impossiblelive93.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie zamówiłam bazę pod makijaż :). Ciekawa jestem, jak będzie się sprawdzać. Jeszcze w fixer muszę zainwestować!

    OdpowiedzUsuń
  8. fixer mnie rowniez by sie przydal, jaki polecasz? :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę super rady! Krótko i konkretnie ! :)
    Śliczne makijaże <3 dodałam + :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To kolejne miejsce, w którym czytam o Fixerze (poprzednio tutaj: http://www.interaktywna.pl/uroda/jak-przedluzyc-trwalosc-makijazu/). Muszę go w takim razie koniecznie wypróbować, bo robiłam wszystko o czym piszesz poza mgiełką na koniec i efekt nie do końca mnie zadowolił... Może właśnie tego szczegółu zabrakło.

    OdpowiedzUsuń